sobota, 16 stycznia 2010

33 Rotations


Fajna kapelka, do zassania demo plus live Tarnobrzeg [dzięki ]


niedziela, 3 stycznia 2010

Noise Grass



"Spróbujcie więc opisać cały klimat związany z garażem...
Wolf: Był to garaż Maćka, który w owym czasie udzielał się w kilku kapelach. Ponieważ było miejsce, był sprzęt i młodzi ludzie, którzy mieli bardzo dużo wolnego czasu, kapele rosły jak grzyby po deszczu. Poszczególne osoby miały swoje pomysły na różne kierunki muzyczne i z czasem okazało się, że ci sami ludzie tworzyli odmienne zespoły. Zresztą kurwa, może rzeczywiście ponieważ niejeden znajomy wypytywał mnie jak to z tymi koligacjami bywało, warto raz to spisać ,,na łamach”. Oto więc składy garażowych kapel: Money Drug: Maciek - git., Kalka & Balon (następnie zastąpiony przez Wasyla) - voc., Miłosz - dr, Młody -bass; Stench Of Death: Młody & Miłosz - git., Maciek - bass, Kalka - voc., Balon -dr; Noise Grass: Maciek - git., Zwierzak - voc., Miłosz - bass, Kula - dr; Protest And Survive: Młody - dr, Wolf - git., Maciek - bass, Sara - voc.; Filth Of Mankind: Miłosz & Wolf - git, Balon - dr. Lażej - bass, Maciek - voc. Jak więc widać, było tego raptem z 10 osób i aż 5 kapel, a wymieniłem tylko te, które grały w garażu (a np. Młody i Zwierzak grali wówczas również w White Indians) i tylko te, które istniały dłużej niż parę miesięcy, tymczasem dużo było tworów efemerycznych, czasem wręcz projektów jednorazowych. Ferment twórczy był zatem silny, dużym plusem było przy tym. że każda z tych kapel brzmiała zupełnie inaczej od reszty - kto słysząc Money Drug i Noise Grass zgadłby, że łączą je aż dwie osoby i że to one w dodatku stworzyły większość repertuaru obu kapel? Myślę, że pod względem miejscówki, te pierwsze dwa lata stanowiły najlepszy okres w historii Filth Of Mankind.
Dlaczego więc jest tak, że prawie żaden z tych zespołów praktycznie nie zaistniał poza kręgiem znajomych: nic nie nagrał, nawet jak nagrał, to nie wydał -jak Noise Grass? Jak to się działo, że zespoły, które istniały - biorąc pod uwagę kryteria scenowe długo: po kilka lat, które grały w miarę dużo koncertów jak na nikomu nieznane kapele, nic z tego nie wychodziło poza Trójmiasto i okolice?
Wolf: Po pierwsze, poza Money Drug i później także nami, żaden z tych zespołów bynajmniej nie grał dużo koncertów. A po drugie, wynikało to chyba z tego, że energia tych kilku osób rozpraszała się w zbyt wielu kierunkach i stąd trudno było poświęcić każdej z tych kapel z osobna wystarczającą ilość czasu i zaangażowania."

Cóz, Noise Grass to jak dla mnie, jak na tamte czasy, jeden z lepiej nagranych zespołów, bardzo ciekawa, energetyczna muza i przede wszystkim super warstwa textowa autorstwa niejakiego Zwierzaka (White Indians, Napierdalator, obecnie również Zero Zero), texty niebanalne, napisane z jajem, a jednoczesnie dajace do myślenia. Miłosz (basista w N.G.) miał jakis czas temu plan by to w końcu wydac, nawet był juz jakis plan okładki, wielka szkoda, że przez cały ten czas od nagrania (14 lat temu) nie ujrzało to światła dziennego, może kiedyś.
Myśle, że gdyby to było wydane w czasach istnienia zespołu, mieli szanse sporo namieszac :)
Oto dwa tekściki: Alleluja :D

"Nazywam sie Leon Podedworny, Jestem Polakiem, lubie fotografie, mam psa i żone, w banku odłożone, i czasem tylko pierdolnąłbym to wszystko!
Jestem z zawodu kierowcą samochodu, z wiary katolikiem, wódke pije z Rysiem, praca, kapcie, picie, w telewizji moje życie i czasem tylko chce mi się żygac.
Alleluja!
Nazywam sie Leon Podedworny, nie lubie przebierańców, satanistów, innych punków, kocham prawo, moralnośc, codzienny chleb, i czasem tylko strzeliłbym sobie w łeb"

"Nóż"
To samo życie rzuca na kolana,Nie pamiętam, ze strachu czy pokory
Nauczyłem się wymawiac Ojcze Nasz, nie chwytając sensu tych słów
To samo życie rzuca na kolana, Czasami chciałbym wyjechac gdzies daleko, ale jakos nie potrafie ułatwic sobie zycia, pozostaję na przekór kilku skurwysynom.
I co wieczór ostrze nóż...może kiedys będę musiał sie bronic.