niedziela, 31 sierpnia 2008

Altergodzina po feministycznemu (mp3)


W środowej audycji poruszono temat sytuacji kobiet w ciązy na rynku pracy oraz w partiarchalnym społeczeństwie. Dyskutowano także o ostatnich wydarzeniach związanych z surogatkami oraz przyczyniających się do tej decyzji sytuacji społecznej oraz ekonomicznej.

Swoje zdanie na ten temat przedstawiły:
- Katarzyna Szumlewicz (filozofka, publicystka, redaktorka portalu Lewica.pl, związana z Think Tankiem Feministycznym);
- Ewa Charkiewicz (Think Tank Feministyczny)

Altergodzina do ściągnięcia stąd:
http://www.anarchiwum.bzzz.net/tomasso/altergodzina_27_08_2008.mp3

ALTERGODZINA to audycja tworzona przez alterglobalistki i alterglobalistów związanych z Wrocławską Grupą “Społeczeństwo Aktywne” przy współudziale osób z innych organizacji i ruchów społecznych. Słuchajcie nas w każdą środę o godz. 22:00 - we Wrocławiu na 91,3 FM oraz na całym świecie w Internecie (www.radioluz.pwr.wroc.pl).

niedziela, 24 sierpnia 2008

Under The Gun - Demo '91

Tym razem legendarna kapela, która w polandzie ma wielu przyjaciół i słuchaczy. Wiążą się z nią miłe wspomnienia...

czwartek, 21 sierpnia 2008

Tomahawk - Promo Tape '98

Arek (Apatia), Żaba, Charlie Harper (UK Subs), Romek, Łysy

BYĆ INDIANINEM

Słowa: Rauben Snake J.R.

Być Indianinem to płacić 15 dolarów za orle pióra,
nawet jeśli się nie ma na jutrzejszy obiad.
Być Indianinem to być możliwie najlepszym w tym co się robi,
ale nie konkurować otwarcie ze swiom druhem
po to, aby siebie wywyższyć a jego upokorzyć.
Być Indianinem to mieć przynajmniej jednego alkoholika w rodzinie.
Być Indianinem to mieć wokół siebie przynajmniej tuzin misjonarzy różnych wyznań,
którzy próbują zbawić Twoją pogańską duszę.
Być Indianinem to opuszczać pracę, jeśli ją się ma,
co najmniej dwa razy w miesiącu,
bo tak robi wielu twoich przyjaciół i krewnych.
Być Indianinem to żyć na kredyt po ukończeniu 44 lat.
Być Indianinem to wierzyć że Szary Wilk i Pełzający Wąż
to o wiele piękniejsze imiona niż Smith, Jones, Brown, czy Johnson.

http://rapidshare.com/files/137117796/Tomahawk_-__Promo_Tape__98.rar


środa, 13 sierpnia 2008

S.O. WAR - bullshit propaganda

S.O. to prawdopodobnie skrót od Strzelce Opolskie. Poza tym brzmiało nieźle - S.O. WAR! Więcej ciekawych informacji przeczytacie na http://leksykonhcp.blogspot.com/

April live DeCentrum 26.01.02




Relacja video z koncertu, u góry fragment do popatrzenia, na dole całość do zassania...
http://rapidshare.com/files/136530616/April_live_DeCentrum_260102.rar

piątek, 8 sierpnia 2008

Śmierć Kliniczna

Nienormalny świat
Za pieniądze mord
Chleba ciągle brak
Kryzysowy mrok
Twych rodziców krzyk
Twej dziewczyny płacz
Ktoś zatrzymał cię
Dokumentów brak

Ref. Nie rozpaczaj, nie uciekaj
Świat osiągnął samo dno
Bezsensowna przyszłość czeka
Ty po prostu olej ją
Olej ją, olej ją, olej ją

Opinię masz złą
Ponurą masz twarz
Szkoła, praca, dom
Wciąż kłopoty masz
Nierealne sny
Samotności noc
Zbyt banalne dni
Przeznaczenia los

Ref. Nie rozpaczaj, nie uciekaj
Świat osiągnął samo dno
Bezsensowna przyszłość czeka
Ty po prostu olej ją
Olej ją, olej ją, olej ją
http://rapidshare.com/files/135806283/__346_mier__263__Kliniczna.rar

"Rozbrat. Epizod I" - film dokumentalny o Rozbracie

W sieci pojawił się do ściągnięcia film poświęcony życiu poznańskiego skłotu "Rozbrat. Epizod I". Realizacji filmu podjął się w 2004 roku dokumentalista Andrzej Wojciechowski. W założeniach miał to być pełnometrażowy dokument, projekt ten jednak, ze względu na natłok innych zajęć reżysera, nie został zakończony. "Rozbrat. Epizod I" jest więc jedynie 30 minutowym wstępem, zmontowanym z nagranych materiałów.
W dobrej jakości film można ściągnąć ze strony http://www.rozbrat.org/

wtorek, 5 sierpnia 2008

Punk et C!rco nº 1

Tym razem milutka składaneczka punkowych kapel. Można tu znaleźć m.in. Post Regiment :) Fajnie się tego słucha...

Rozkrock


Można śmiało powiedzieć, że dziś Rozkrock jawi się jako protoplasta tak modnego obecnie brzmienia electro-disco-punk. Ziggy z kolegami grali tak już w latach 80-tych....


poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Infekcja - symbioza

Żywa legenda z Wrocławia grająca wściekłego punka w skandynawskim stylu z crustowym zacięciem. Na scenie od 17 lat. Tej kapeli w Polsce raczej nie trzeba przedstawiać nikomu, kto mówi o sobie że słucha punk rocka. To jeden z najdłużej działających niezależnych zespołów w tym kraju - od dekady, w niemal niezmienionym składzie, nieprzerwanie grający koncerty we wszystkich jego zakątkach. Muzyka Infekcji to mocny, crustujący i solidny punk mocno inspirowany skandynawskimi kapelami. Z biegiem lat coraz bardziej kompleksowy, nowsze kawałki są dłuższe, więcej w nich melodii i rozbudowanych, ciężkich partii.

piątek, 1 sierpnia 2008

Zakazany Owoc

...szczerze mówiąc,

nie przepadam za komiksem...

Wywiad z Darkiem Palinowskim, w 2000 roku, przeprowadził Jarosław Składanek.

Na początek powiedz skąd wzięła się nazwa „Zakazany Owoc” - inspiracją nie była chyba piosenka Krzysztofa Antkowiaka?
- Szczerze mówiąc, nie pamiętam, ale pośrednio ma ona jakiś związek z Krzysztofem Antkowiakiem, bo Krzysiek był dla mnie debilem, a komiksy, które rysowałem miały taki właśnie charakter. Zresztą piosenka, którą wykonywał, w pewien magiczny sposób reklamowała moje wydawnictwo.

Pierwszy numer Twojego zina-komiksu ukazał się 11 lat temu, wówczas tego rodzaju forma była u nas pewnym novum. Jak był on przyjmowany?
- W tamtym czasie każda rzecz, która ukazywała się w punkowym obiegu, była przyjmowana z dużą dozą emocjonalności. Przynajmniej ja tak to odbierałem. Jeżeli chodzi o mój komiks, to większości moich przyjaciół bardzo się podobał. Pisywały do mnie perwersyjne dziewczęta, sataniści, harcerstwo, chyba czterech czy pięciu katoli ugrzecznionych, plus jeden inkwizytor (totalny Chrystus wcielony), nie chciało mi się nawet mu odpisywać. Miałem mu wysłać zużytego kondoma, ale przeznaczyłem go komuś innemu pocztowo.

Czy któraś z narysowanych przez ciebie postaci istniała naprawdę?
- Maradona i Kotański z „Koval Brothers”, ale punkowe postacie autentyczne mam zamiar wprowadzić w czymś, co może wkrótce narysuję.

Co czułeś w momencie, gdy uświadomiłeś sobie, że masz talent do rysowania komiksów? Czy był to błysk w Twojej głowie, czy raczej powolny proces?
- Tak naprawdę to ja kurwa nie mam talentu. To tylko pic na wodę, na który i Ty dałeś się nabrać - Yark!

Jakie komiksy czytałeś w dzieciństwie, a jakie czytasz dziś? Jaki był ich wpływ na Twoją twórczość?
- To co każde dziecko - Tytusy, Klossy, Żbiki i pornosy. Teraz, szczerze mówiąc, nie przepadam za komiksem. Komiks s.f. mnie nudzi, sram na Disneya i wszystkie Spajderbaty. Ostatnio przeczytałem dwa numery „Goliata”, który jest w porządalu. Trzy czy cztery lata temu zachwycił mnie rysunkowo „Ranxerox”, ale fabuła była głupowata. Czekam z niecierpliwością na drugą część „Likwidatora”. Jeżeli chodzi o wpływ jakiegoś komiksu na moją twórczość, to myślę, że w jakimś stopniu Tytus, Kwapiszon oraz dwie zajebiste postacie: Gucio i Cezar.

Tematyka Twoich prac oscyluje wokół spraw związanych ze sceną punk: antyfaszyzmem, antyklerykalizmem, wegetarianizmem i innymi. Ty do dziś pozostałeś zwolennikiem anarchii totalnej, dlaczego? Czym dla Ciebie jest to „A” w kółeczku?
- Jeżeli chodzi o podejście społeczno-polityczne, anarchizm był dla mnie od zawsze formą ciągłego sprzeciwu i prowokacji. Pomimo swojej niedoskonałości, zawsze coś sobą prezentował, nie pozostawiając człowieka w sytuacji typu: „Jest chujowo, no ale chuj, widocznie tak już musi być, a ja i tak chuja mogę, pozostaje mi więc zatem na tym wszystkim chuja położyć.” Popieram wiele form anarchizmu, począwszy od łagodnych procesów twórczych, skończywszy na bombach i podpaleniach.

A jak było z komiksem „Bracia Kowalscy”, powiedz jak doszło do współpracy z wydawnictwem Fanzin/Siedmioróg. Czy perspektywa zrobienia kariery rysownika komiksów („kariery” w pozytywnym znaczeniu) nie była dla Ciebie kusząca?
- Nie chce mi się opowiadać na ten temat, bo nikogo z pewnością to nie zainteresuje. Wolałbym oczywiście rysować zawodowo niż pracować w jakimś oficjalnym burdelu, ale nie chce mi się w ogóle nic robić, do tego stopnia tak mnie wszystko wkurwia.

Czemu tak nagle, będąc u szczytu popularności w scenie HC/Punk nagle zaprzestałeś rysować? Co było powodem - brak czasu (śpiewałeś wówczas w jednym z bardziej znanych zespołów w scenie, grupie Amen), czy po prostu zabrakło Ci pomysłów? Czy nie myślisz o powrocie do ołówka i rapidografu?
- Wykorzystałem szczyt popularności na maxola, a w tej chwili ładują mi się baterie i czekam w końcu na dzień „zapalenia żarówki”. Ołówka w tej dziedzinie nie używałem. Może dożyję kiedyś dnia, że stać mnie będzie na kupno rapidografu w cenie Goldpena Wojtyły.

Wiem Darku, że obecnie zajmujesz się collagem. Co urzekło Cię w tej formie sztuki?
- Collage to zajebioza, z którą po raz pierwszy zetknąłem się dwadzieścia lat temu, ale nie wiedziałem jak to się nazywa. Potem nakierował mnie w dużej mierze Punk (okładki płyt, ziny). Poznałem kiedyś dziewczynę, która nic nie robiła tylko wycinała i wycinała. Miała w domu cały skład makulatury. Z początku wydawało mi się to debilizmem - klej „Plastuś” plus nożyczki. Kurwa, o co tu chodzi? - pomyślałem, ale z nudów zacząłem ciąć. Dziabnąłem Jezusa, jak łapie równowagę na deskoroli, a dzieciaki bokami mu pomagają (było to całkiem inne od pomysłu MDC) i nawet zaczęło mi się to podobać. Tym bardziej, że przez przypadek wyłowiłem idealne proporcje postaci oraz identyczną kolorystykę i światłocień. Wyszedł z tego tak zajebisty fotomonters, że postanowiłem poszperać tu i ówdzie i zrobić jeszcze kilka innych fajniastych rzeczy. Obecnie używam wyłącznie papieru i folii reklamowej. Collage jest dla mnie wykonaniem fotografii pozbawionej negatywu.

Dlaczego Kalafior (jeden z Braci Kowalskich) nie jest już Straight Edge*?
- Nie jest chwilowo, bo miał problemy ze zdrowiem, ale dalej słucha Minor Threat i powoli robi przymiarę by ponownie zasilić zakon krzyżacki.

Dziękuję za wywiad.
- Ja również hot thanx za poświęcony czas i cierpliwość. Pozdro dla wszystkich my friends, których myślę wkrótce usatysfakcjonować jakąś fiuczerową nowością.

Kultura Gniewu

http://rapidshare.com/files/133854591/Zakazany_Owoc.rar