sobota, 20 września 2008

GELDSHIT


Zespół powstał na przełomie 2002/03 roku. Początki jednak sięgają kapeli How Long? , którą założyliśmy wraz z aktualnym perkusistą i dwoma kumplami. Później powstała kapela R.A.F (Romantism Autonomy Freedom – od romantyzmu jako tej pierwszej fazy budowania przyszłości, po to co nie osiągalne na oko, a więc absolutnej wolności). Teksty miały przekaz anarchistyczny a muzyka była szybka, na trzy wokale, z trąbką.
Po dwóch latach i kilkudziesięciu koncertach kapela zawiesiła działalność. Perkusista angażował się jakiś czas w zespole Distank (crust punk). Po latach pustki reaktywował się R.A.F, lecz pod inną nazwą F.A.R a to dlatego, że w międzyczasie już powstała kapela o tej samej nazwie, jak równiez dlatego, że wydawało nam się, nieco starszym wiekowo, że pozostanie nam już tylko romantyzm jako ostatnia faza walki o wolność. Ta nie jako „Opera wolnościowa” nigdy nie doczekała się nagrań. Do wspólnych prób zaprosiliśmy starego kumpla z Ostrawy, by spróbował z nami grać na basie (on sam grał w różnych projektach oscylujących wokół mrocznego punku). Po próbach F.A.R- u zostawaliśmy w trójkę i grali sobie utwory starych punkowych kapel, by móc je później grać na balangach urodzinowych, beczkach itp. Nazwa, która nam wpadła na myśl, by nie jako w jednej kapeli były zawarte dwie, jedna koncertowa a druga imprezowa brzmiała F.A.R und GELDSHIT. Nastały jednak problemy, zaczęliśmy się różnić w poglądach , dwóch kolegów przeprowadziło się do Ostrawy znaleźli pracę itp. (cały czas są zaangażowani grają w kapeli, organizują koncerty, wokalista i trąbkarz w jednej osobie jest akustykiem, Dj-em).
Po szczerym pożegnaniu się zadecydowaliśmy w trójkę , że covery już nie wystarczą i musimy posunąć się dalej. I tak zimą 2002 GELDSHIT zaczął odbywać „regularne” próby. Pół roku później dołączyła do nas na wokal dziewczyna basisty nasza długoletnia cieszyńska towarzyszka życia undergroundowego. I w takim składzie gramy do dnia dzisiejszego. Cztery osoby: perkusja- wokal, gitara- wokal, bass i wokal. Jak na razie udało nam się zagrać w kilku zajebistych miejscach (na squatach -Krzyk w Gliwicach, ElectroMadonna w Częstochowie) no i kilka koncertów w Niemczech (najbardziej wspominamy squat CrassPub w Chemnitz). Mamy dosyć pokaźną ilość utworów, lecz żaden z nich nie jest oficialnie wydany. Mamy nagrane cztery utwory, do których każdy sobie robi sam wkładki, czy je miksuje , rozdaje itp. W planach było nagranie płyty pod NNNW, lecz w październiku włamano nam się do garażu, skradziona została perkusja, gitara, a więc próby odbywamy grając na koncertach. Również troche więcej czasu poświęcamy dostosowaniu starych utworów do wokalistki. Muzyka powstaje w dużej mierze spontanicznie pod teksty, których autorem w wiekszości jestem ja, lub raczej emocje, uczucia, alkohol i sama rzeczywistość, która nas pochłania. Mamy również kilka cytatów np. z Unabombera, czy E. Kanta. Najchętniej gramy na squatach, czy w miejscach o charakterze wolnościowym. W takich przypadkach jesteśmy w stanie zrezygnować ze zwrotów kosztów itp. tylko nie z piwa. Zdarza nam się zagrać na koncertach oi/ punkowych. Specjalnie przyjmujemy tego typu propozycje by móc przekazać treści WOLNOŚCIOWE.
Fakt, że wszyscy znamy się gdzieś od roku 1991, a z niektórymi od podstawówki wpłynął na powstanie miedzy nami więzi, która odbiega od schematu, tworzymy raczej swego rodzaju komunę, w której odległości dzielące nas nie grają tak znaczącej roli (dwaj z nas mieszkają w Boguminie, a po jednym w Czeskim i polskim Cieszynie). Razem jeździmy na imprezy, koncerty, gigi, odwiedzamy się, kłócimy, przeżywamy. Wspólnie z naszymi dziećmi spędzamy część wakacji itp. Prowadzimy również stowarzyszenie LIBERTE, bibliotekę wolnościową , organizujemy, nie tylko koncerty, ale i wystawy, spotkania, konferencje, projekcje itp.

Na zakończenie proponuję cytat z naszego utworu ŚIEĆ:
!MA POSTAWA TO PUNK A DROGA PO KTÓREJ STĄPAM TO ANARCHIZM!

1 komentarz:

Phidel69 pisze...

S@LUT!!! Wielkie DZIEKI za dodanie!!!
POZDRAWIAM 3MCiESiE!!! Kub@ G€LD$HIT