poniedziałek, 3 września 2007

JANUSZ REICHEL - jasiek malarz przeciwko wielonarodowym wampirom

Janusz Reichel - bard polskiego undergroundu.
Piosenki zaangażowane, ciepłe i refleksyjne, śpiewane głównie przy akompaniamencie gitary. Doskonała pozycja dla fanów punku czy poezji śpiewanej. Geniusz Janusza pozwolił doskonale połączyć pewne cechy obu gatunków.

"Spotkanie" J. Reichel


- Cześć Janusz!
- O rany, a to spotkanie!
- Siadaj, tu taj nam będzie wygodnie. Kelner! Dwie herbaty.
- Mów co u ciebie.
- Aaa! Słuchaj, stary, prowadzę firmę, mam willę. Beata do dziś ciebie wspomina.
- Spotykasz ją?
- Aaa! To moja żona.
- Co to? Papieros? Ty palisz? Wiesz, że to przecież seksu nie dodaje.
- Wiem wiem! Ale ty też kiedyś paliłeś.
- Taaak, dawno to gówno rzuciłem.
- Zupełnie jak wtedy.
- Co wtedy?
- Włosy. Jak ściąłeś je wtedy, gdy z Jarocina wracaliśmy do domu. Pamiętam jak dziewczyny ścinały cię w pociągu. W którym to było? Mam w głowie pustki...
- To było w osiemdziesiątym drugim.
- Stary! Patrz! O, tam, ale towar!
- Dawniej byś tak o kobiecie nie powiedział.
- No co ty Janusz? Taki zasadniczy?
- Wiesz, nienajlepiej wyglądasz. Układa ci się życie? Powiedz, co robisz w tej firmie?
- Aaa! Siedzę w fotelu i liczę.
- Co liczysz?
- Gotówkę.
- Zgaś tego peta bo śmierdzi okrutnie.
- Dostałem list - już gaszę w porządku - od Puzona, jest w Nowym Jorku.
- Ja też dostaję od niego listy. Ale dokończ to na temat firmy.
- Nie ma co mówić. Od roku produkuję yyy... na zamówienia dla rządu.
- Dla rządu? To pewnie dla armii. A tyle mówiłeś kiedyś o anarchii.
- Aaa! pacyfizm, anarchia! To była wtedy taka zabawa.
- I o pokoju?! Zapomniałeś?
- Czyżbyśmy miel;i teraz wojnę?
- A w Jugosławii? A na Bliskim Wschodzie? Kto wie czy nie za twoje pieniądze.
- Aaa! Stary daj spokój tej mowie. Lepiej powiedz jak się wiedzie tobie.
- Wiesz, włóczę się jeszcze trochę po świecie. Śpiewam piosenki, uczę dzieci.
- O! Może mój chłopak też trafi do ciebie.
- Masz syna? Ile ma lat? Nic nie wiem.
- Beata chciała by miał twoje imię. Nie lubię kłótni więc się zgodziłem.
- Co robisz?
- Przypalam drugie cygaro?
- Zgaś to! Zjedz lepiej jabłko. Przy małym też tak kopcisz na okrągło? Ciekawe czy się trzyma zdrowo?
- To prawda. Są jakieś problemy, ale nie od dymu chyba, to ucho go boli. Czego uczysz? Zdradź w końcu.
- Jak nie być podobnym do swoich ojców!
- Czego uczysz?
- Mówię w końcu! Jak uczyć się na błędach swoich ojców!

http://rapidshare.com/files/53195951/janusz_reichel_-_jasiek_malarz_przeciwko_wielonarodowym_wampirom.rar

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Może jakiś pass do pliku bo zgadywać to dość trudno:-]

Anonimowy pisze...

chodzi bez pass... :)