niedziela, 12 sierpnia 2007

LA AFERRA - LA PROGRAMO




gdy znowu bełkotem tłumu
zabłyśnie głupia nienawiść
oczy złaknione
iskry szarańczy
zapłoną ślepym gniewem
będę znienawidzoną rasą
będę pasożytem narodu
twoją hipokryzją
i głupim gniewem
pięścią wymierzoną
bez powodu
i stał będę
naprzeciw tłumom
wbrew mądrości
biernie oburzonych
i stał będę
aż w końcu padnę
pomnikiem ku czci
koła historii

LA AFERRA-Gloria victis

duchu miłości
powodujesz dreszcze
opływając nasze ciała
przenikasz skórę
i wnikasz w trawy
nie licząc się
z granicą
szeroko otwierasz wrota życia
modlę się do ciebie pieśnią
uratuj ginącą ziemię
duchu
rozbijający w proch naszą małą jaźń
dumne oczy wysychają
serca zmieniają się w pył
stają się cząstką innych ciał
ratuj naszą ziemię
ona ginie
modlę się do ciebie tą pieśnią
duchu który słyszysz wszystko
słuchasz i wysłuchujesz
daj nam siłę
nasze tętno pulsuje
w skroniach wszystkich istot
wśród kwiatów ziemi
naucz nas słyszeć je wśród wody
w drzewach a nawet w kamieniu
jesteśmy rdzeniem tej ziemi jesteśmy ziemią
ponieważ zapomnieliśmy o tym
modlę się do ciebie pieśnią
nasza ziemia ginie

LA AFERRA-Modlitwa-BARBARA DEMING z "Myśląc jak góra"


jill phipps - wiatr wieje dziś o tobie
jill phipps - nigdy nie zapomnimy
nie znam imion wszystkich z was
którzyście zginęli w obronie matki ziemi
łzy pojawiają się w mych oczach
nigdy nie zapomnimy
to mocna podstawa
aby wierzyć w sens naszego cholernego życia
w słuszność życia na drodze wojownika
świadomość istnienia przez miliony lat
dopóki moja aktywność płonie
nadzieja - ona zawsze będzie ze mną
jestem barykadą na rządowej drodze
i to jest właśnie odpowiedzialność
za przyszłość przeszłość teraźniejszość
odpowiedzialność za siebie za nas za ciebie
i to jest właśnie odpowiedzialność za ziemię
rozpacz ogarnia nasze serca
jill phipps - nigdy nie zapomnimy

LA AFERRA-Jill Phipps
http://rapidshare.com/files/48671403/La_Aferra-_La_programo.rar

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

ho ho,La Aferra,to byli wymiatacze.póżniej poszli w trochę rozjechane klimaty,nawet kiedyś spotkałem Papika tj.Patryka(git.z czasów"Miłość") w Odolanowie.A Igor Strapko,mój kolega i voc.La Aferry zamieszkuje teraz mrożną Islandię.zrobił doktorat(przynajmniej mam taką nadzieję,bo jak z nim rozmawiałem to był na etapie pisania pracy)z filozofii...Piotras,drugi git.LaAferry jest dziś przykładnym mężem i ojcem...Zresztą przed rozwiązaniem Aferry i Igor i Piotrek nawrócili się na chrześcijaństwo(nie katolicyzm)...

Anonimowy pisze...

ooo, La Aferra - moj top 3 jesli chodzi o polskie zespoly. Widzialem kilkakrotnie na zywo - koncerty killer, mili i szczerzy ludzie. Wielka szkoda, ze tego zespolu juz nie ma!!!. Caly czas wracam do La Programma i Milosci!

Anonimowy pisze...

Bardzo proszę o lepszej jakości zdjęcia okładki. Albo całość tekstów. Jeszcze raz bardzo proszę. Z tych nie mogę się wiele doczytać. A teksty są bardzo istotne dla mojego życia.
La Aferra to moja Religia!